Menu

Leziowe odkrywanie okolic

Zdarzenia i zderzenia z ludźmi, światem i ciekawymi okolicami.

Wyspa Mainau

leziox

Wyspa Mainau posiada powierzchnię 45 ha i leży właściwie jeszcze w mieście Konstanz. Można do niej dojechać samochodem, a potem przejść przez most, lub dopłynąć statkiem, co jest o wiele bardziej malownicze, zwłaszcza podczas ładnej pogody. Formalnie wyspa należy do fundacji założonej przez grafa Lennart Bernadotte. Nazywana jest też wyspą kwiatów lub, jak mawiał graf, kwiatowym statkiem. Do tradycji należą coroczne ogrody kwiatowe, na które przeznacza się miliony sadzonek różnego rodzaju kwiatów, tworzących prześliczne kompozycje we wszystkich chyba możliwych kolorach. Również arboretum z rzadkimi gatunkami drzew jest godne polecenia. Prace w ogrodach zaczynają się już od kwietnia, ale zanim wszystko pięknie rozkwitnie, warto poczekać do maja. Wstęp na wyspę jest płatny, aktualnie to 19 Euro na osobę. Przy tych kosztach ponoszonych przy pielęgnacji tych wspaniałych ogrodów trudno się temu dziwić. Przynajmniej raz w życiu trzeba jednak wyspę Mainau odwiedzić. Fotki są niestety nie najnowsze, wstawiam po prostu to co z tamtych czasów zostało na starych kliszach. Zresztą co roku wszystko tam się tak diametralnie zmienia, że poza miejscowym zameczkiem nic nie jest takie samo. I bardzo dobrze!

 

0632.Tu_rezyduje_szwedzki_krl0631.Ziemiaaaaaa...

0634.Mainauschody_wloskie

0636.Mury_komtura

 0642.Zajc

 

0641.Kwiaty_zamkowe

0644.Pamitki_dla_naiwnych

0652.

0654.

0658.

0659.Tu_tez_nie_bylo_krla

0673.

0676.

 

Jezioro Bodeńskie

leziox

Jezioro Bodeńskie - akwen podzielony pomiędzy trzy państwa: Niemcy, Szwajcarię i Austrię, leżący u podnóża Alp. Są to właściwie dwa jeziora, połączone rzeką o długości czterech km, zwaną Seerhein.Powierzchnia jeziora to 473 km kwadratowe, linia brzegowa w całości wynosi 273 km. Na jeziorze Bodeńskim znajduje się też 10 wysp. Okolice są bardzo malownicze chociaż w letnie dni zapełnione masami turystów. Z wielką przyjemnością byłem tam po raz pierwszy w latach 90-tych i z taką samą przyjemnością powracam tam za każdym razem, kiedy jest to możliwe. Wszystkie zdjęcia w tej części pochodzą z miasta Konstanz i okolic.

0590.Konstanzport_nad_jeziorem_Bodenskim

0594.Latarnia_przy_wejsciu_do_portu

 0627.Wyjscie_z_portu

0629.Kapitantaranuj_ten_kajak

0600.Stopa_wody_pod_kilem

0602.

0611.A_tu_s_wiry.Naprawd.

0610.Przy_ujsciu_Renu_z_Bodenskiego

 

0614.Panorama_na_Untersee

0693.Nalot_bydlakw

0623.Nadciga_deszcz

0624.Jachty_z_wyprzedazy

 

Bawaria

leziox

 Bawaria to największy obszarowo land, leżący na południu Niemiec. Graniczy z Austrią i Czechami. Jest to widokowo bardzo zróżnicowana kraina, gdzie można znaleźć góry, lasy, jeziora, oraz sporo spektakularnych zabytków architektury. O Bawarii będę wspominać częściej, jako że los nieraz rzucał mnie w tamtejsze okolice i za każdym razem udawało mi się zabrać ze sobą parę fotek.

0566.Nastpna_czsc_mostu1

                                                0565.Most_na_Dunaju

                   Powyżej-most na Dunaju, poniżej migawki z miasteczka Grafenau.

0505.Uliczki_Grafenau

0506.Na_grce1

0507.Grafenaucentrum1

0509.Koscil_w_Grafenau

 

0547.Bawarska_puszcza

0570.Grki_i_pagrki_w_Grafenau

                                                                                  2469.Rzeka_Inn_po_deszczu

                                                                            Rzeka Inn wezbrana po deszczach

2460.

                                                                   2464.Lasy_i_pola

 

 

Włóczęgi europejskie - początki

leziox

Nadszedł czas, gdy zacząłem coraz bardziej oddalać się od swojego rodzinnego miasta, korzystając z częstych wizyt w Niemczech. Poznawałem tam coraz więcej ludzi, język i naturalnie okolice. Jeśli ma się we krwi nieustającą tęsknotę za dalą, wiadomo że wilka ciągnąć będzie do lasu, więc zawsze kiedy mogłem, korzystałem z okazji zobaczenia czegoś nowego. To były lata 90 - te, pierwsza radość z paszportów leżących w szufladzie, których to paszportów nie trzeba było już wypraszać od ponurych buców siedzących w milicyjnych oddziałach paszportowych, tylko dostawało się je w urzędach wojewódzkich, nie musząc ich oddawać z powrotem i już samo to było w sobie piękne. A z Niemiec było jakby wszędzie trochę bliżej. Dzięki uprzejmości Jurka W., u którego wtedy w Schrambergu pomieszkiwałem, a który to znajomy był truckerem, mogłem obejrzeć sobie Luxemburg, a potem trochę autostrad wiodących w kierunku Metz i Nancy. Co ciekawego jest w autostradach? Może niewiele, ale dla człowieka ze wschodniego końca świata była to wtedy rewelacja, a i dzisiaj podziwiam niejednokrotnie tysiące km dróg wiodących przez Europę, obserwując uparte doganianie przez naszą ojczyznę lat straconych przez zastój, niezawiniony zresztą przez sam naród, tylko kacyków mu patronujących w latach dziwnego ustroju gospodarczego.

Poniżej parę fotek z jesiennego wyjazdu w kierunku Luxemburga i Francji.

0240.Skrzyzowanie_w_Luxembourgu1

 

0243.Most_na_wsi1

 

0242.We_wsi_postawili_wiezowce1

 

0245.Francuskie_autostrady

 

0244.Gdzies_we_Francji

 

0246.Pdzc_autostrad_z_oszalalym_kierowc_cizarwy

 

 

 

 

Schramberg

leziox

0119.Zaulki_ruinJakoś tak w latach 90-tych ubiegłego stulecia (Dawno temu, prawda?) zaniosło mnie do miejscowości Schramberg w południowych Niemczech. Miejscowość położona jest w Badenii-Wirttembergii, nieopodal autostrady A8, prowadzącej w kierunku Szwajcarii. Miasteczko podzielone jest właściwie na dwa Schrambergi: Schramberg-Sulgen czyli ten górny oraz Schramberg "właściwy" leżący w głębokiej dolinie. Sam zjazd na dół jest zimą nie zawsze bezpieczny ze względu na bardzo krętą drogę. Ponad Schrambergiem wznosi się Hohenschramberg czyli ruiny zamku z XIV wieku stojące na wysokości 632 m npm. Okolica jest bardzo bardzo malownicza, ale to raczej norma w tych stronach. Gdzie nie spojrzysz to napada na człowieka coś ladnego, przeważnie znienacka pojawia się coś, co z zachwytu zatyka na chwilę oddech a potem napawa miłym uczuciem zadowolenia, że udało nam się coś takiego zobaczyć. Myślę że oprócz tego, iż podróże kształcą, z pewnością czynią z nas także w pewnym sensie lepszych, bardziej otwartych na świat ludzi.

Wjazd na zamek jest bardzo stromy, niemniej wyasfaltowany i bez wybojów. Osoby niezbyt dobrze operujące sprzęgłem i mające problemy z ruszaniem pod górę powinny pamiętać o tym, aby w ogóle się nie zatrzymywać, zanim nie staną na parkingu pod ruinami, gdyż ponowne ruszenie pod tą koszmarną stromiznę może kosztować ich sporo nerwów i trochę startych opon. Ale nie straszę, tylko dodaję otuchy.

                                                 3880.Dalsze_panoramki

 3875.Zapomniana_taczka

 

3874.Ruiny_zamku_Hohenschramberg

3882.Flagi_kawalek_na_deser

3883.Dalsze_zaulki1

 

 

© Leziowe odkrywanie okolic
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci