Menu

Leziowe odkrywanie okolic

Zdarzenia i zderzenia z ludźmi, światem i ciekawymi okolicami.

Berchtesgaden, Königssee, szczyt Jenner

leziox

Wędrówka przez parę tematów, czyli wypadzik do miasta Berschtesgaden, nad pobliskie, wyglądające niemal jak fiordowe, jezioro Königssee oraz na szczyt Jenner. Plus kilka migawek z alpejskiej zimy. Aparat wtedy już zmieniłem na nieco lepszy, chociaż nadal nie było to coś z górnej półki, więc robiłem te fotki tak jak umiałem, a czasem jak szeryf - po prostu z biodra.

W drodze do Berchtesgaden nie mogło zabraknąć miejscowości Ramsau i pięknych widoków na niezbyt odległe szczyty.

1964.Pobliskie_Alpy

1966.Szczyt_Watzmann

1969.

Berchtesgaden - małe, ładne miasteczko, stanowiące z reguły bazę do wypraw w pobliskie góry i do innych małych miasteczek, jak też do pobliskiej Austrii. Warta odwiedzenia jest nadgraniczna twierdza Kufstein. Miasto Berchtesgaden z małej wioski zamieniło się w małe miasto dopiero po przyłączeniu go do Bawarii, wybudowaniu tam letniej rezydencji królów bawarskich i zbudowaniu linii kolejowej, co przyczyniło się do rosnącej liczby turystów, odwiedzających ten region.

1970.Berchtesgadendworzec

1971.Berchtesgadenprzy_dworcu

1972.Tdy_chodzil_kiedys_Adolf_H.

1976.W_kolejce

Kolejne fotki zostały zrobione już w miejscowości Königssee, gdzie znajduje się również wspominane na początku jezioro o tej samej nazwie. Również tutaj można odwiedzić szczyt Jenner, oraz jezioro, pamiętając o tym że jeden dzień ma tylko 24 godziny. Szczyt Jenner wznosi się na wysokość 1874 m npm. Można tam dojechać kolejką, na sam szczyt jednak trzeba trochę czasu się wdrapywać, co pomaga okazjonalnie w podziwianiu górskich widoków.1984.Wreszcie_prawdziwa_zima

1983.W_miejscowosci_Knigssee

1985.Spory_okaz_nietoperza

1988.Po_prawej_na_dole_jezioro_Knigssee

1989.Mozolna_droga_na_szczyt_Jenner

1990.Cel_na_wprost

1992.Bylo_deko_za_jasno

 1994.Grya_w_grze_samoloty

1993.Grska_natura

1997.Zacienione_Knigssee

2001.Jennerowski_krzyz

2000.Yeti_nie_spotkanoJezioro Königssee, zimą zamarznięte, nie sprawia może takiego wspaniałego wrażenia, jak latem, kiedy to jego krystaliczna, głęboka toń prześwietlana jest promieniami słonecznymi. Nie zawsze można jednak wybrać porę roku na odwiedziny, przy tym jest to bardzo ładna okolica, którą mogę polecić każdemu, tak zimą jak i latem, w zależności od tego, co chcemy tam robić i jak odpoczywać.

2010.Jak_norweskie_fiordy

2011.

 

 

 

 

 

Komentarze (2)

Dodaj komentarz
  • student_zebrak

    Slabizna estetyczna i techniczna.
    Trzeba bylo lepiej przygotowac do druku,
    po zeskanowaniu materialu fotograficznego, mozna plik poddac zabiegom retuszerskim. Ale i one nie poprawia slabiutkiego poziomu estetycznego.

  • leziox

    Szanowny Studencie
    W mych wyrywkach z czasu nie stosuję ani ulepszeń ani też kombinacji z Fotoszopą, retuszów oraz podobnych rewelacji i dobrodziejstw elektroniki w celu zmian w zdjęciach zrobionych ponad dwadzieścia lat temu. One mają takie właśnie być, kłuć w oczy w dzisiejszym "idealnym" świecie. Zwracać uwagę. Niemniej serdecznie dziękuję za bezcenne porady oraz oceny i nie obiecuję w żadnym celu poprawy.
    Z wyrazami szacunku
    Autor beznadziei.

© Leziowe odkrywanie okolic
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci